Zebrane pytania, które słyszymy przy niemal każdym pomiarze. Jeśli Twojego tu nie ma — zadzwoń, odpowiemy od ręki.
Nie. Przyjeżdżamy, mierzymy i rozmawiamy o tym, co ma powstać — bezpłatnie i bez zobowiązań. Dopiero na podstawie pomiaru przygotowujemy projekt i konkretną kwotę.
Wycena z pomiaru jest wiążąca, bo bierze pod uwagę rzeczywiste wymiary pomieszczenia, a nie te z planu mieszkania. Dzięki temu przy montażu nie pojawiają się dopłaty za „nieprzewidziane różnice”.
Cztery etapy. Pierwszy to rozmowa i bezpłatny pomiar u Ciebie. Drugi — projekt z wizualizacją i wycena. Trzeci — wykonanie mebla w pracowni. Czwarty — montaż, po którym sprzątamy po sobie i przekazujemy gotową zabudowę.
Między etapami nie znikamy: każdą zmianę w projekcie ustalamy przed rozpoczęciem wykonania, bo po rozkroju płyty poprawki są już kosztowne.
To nasza codzienność. Zabudowy pod skosami na poddaszu prowadzimy po rzeczywistej linii dachu, bez martwych przestrzeni nad szafkami. W kamienicach ściany potrafią różnić się o kilka centymetrów na długości zabudowy — fronty i blaty docinamy do wymiarów zmierzonych na miejscu, nie katalogowych.
Pracujemy z tolerancją jednego milimetra, a rury, wnęki i nietypowe kąty projektujemy jako część mebla, nie jako przeszkodę do obejścia.
Tak. Działamy w promieniu około 50 km od Łodzi — między innymi Zgierz, Pabianice, Aleksandrów Łódzki, Konstantynów Łódzki i okoliczne miejscowości.
Jeśli mieszkasz nieco dalej, zadzwoń mimo wszystko. Przy większych realizacjach dojazd zwykle da się ustalić.
Montaż jest częścią zlecenia — nie zostawiamy klienta z paczkami i instrukcją. Przyjeżdżamy z mobilnym warsztatem, więc docinanie i dopasowanie robimy na miejscu, zamiast wozić element z powrotem do pracowni.
Po montażu sprzątamy: odpady i pył po cięciu zabieramy ze sobą. Odbierasz pomieszczenie gotowe do użycia, nie plac budowy.
Nie. Wystarczy, że wiesz, czego potrzebujesz — resztę rozrysujemy. Dostajesz wizualizację, na której widać rozmieszczenie szafek, szuflad i frontów, zanim cokolwiek zostanie wycięte.
Jeśli masz już projekt od architekta, pracujemy na nim. Sprawdzamy tylko, czy wymiary zgadzają się z tym, co pokazał pomiar — na rysunkach ściany bywają idealnie proste, w rzeczywistości rzadko są.
Termin ustalamy przy wycenie, bo zależy od zakresu zabudowy i bieżącego obłożenia pracowni. Podajemy go, zanim zdecydujesz się na zlecenie — i trzymamy się go.
Sam montaż to zwykle jeden dzień. Przy większych kuchniach z wyspą lub zabudowach na kilka pomieszczeń bywa dłużej, ale to również ustalamy wcześniej.
Dobieramy je do projektu i budżetu — od płyt laminowanych, przez MDF lakierowany i fornirowany, po blaty drewniane i kompozytowe. Okucia stosujemy markowe, bo to one decydują, czy szuflada po pięciu latach nadal domyka się miękko.
Przy wycenie pokazujemy próbki i tłumaczymy różnicę w trwałości, żeby wybór nie opierał się wyłącznie na cenie.
Na wykonaną zabudowę udzielamy gwarancji — jej zakres i długość zapisujemy przy zleceniu, żeby wszystko było na piśmie.
W praktyce reagujemy też poza gwarancją: jeśli po montażu coś wymaga regulacji, przyjeżdżamy i poprawiamy. Mebel na wymiar robi się raz, więc zależy nam, żeby po latach dalej wyglądał jak na odbiorze.
Najprościej zadzwonić — zwykle wystarczy kilka minut rozmowy, żeby wiedzieć, czy i jak da się zrobić to, o czym myślisz. Pomiar jest bezpłatny i do niczego nie zobowiązuje.
Używamy niezbędnych plików cookies, żeby strona działała poprawnie. Za Twoją zgodą użyjemy także Google Analytics do anonimowych statystyk odwiedzin. Zgodę możesz w każdej chwili wycofać — „Ustawienia cookies” w stopce; po 12 miesiącach zapytamy ponownie. Szczegóły: polityka prywatności.