Przedpokój to najmniejsze i najbardziej przeciążone pomieszczenie w mieszkaniu: kurtki, buty, klucze, odkurzacz i wózek walczą o dwa metry kwadratowe. Jak zaplanować zabudowę, żeby dało się wyjść z domu bez przeszkód — i wrócić do porządku.
Żadne pomieszczenie nie pracuje tak ciężko na tak małej powierzchni. Przez przedpokój przechodzi wszystko: zakupy, mokre kurtki, buty w błocie, gość ze swoim płaszczem. A w typowym bloku ma on kształt wąskiej kiszki, w której standardowa szafa o głębokości sześćdziesięciu centymetrów zwyczajnie nie ma prawa stanąć.
Wąski korytarz: zabudowa płytsza niż standard
To jest miejsce, gdzie „na wymiar” znaczy najwięcej. W korytarzu o szerokości metra zabudowa głęboka na 35–40 cm z drążkiem poprzecznym mieści kurtki i zostawia przejście — a taka głębokość w sklepie praktycznie nie istnieje. Fronty przesuwne albo otwierane na docisk, bo klamki w wąskim przejściu zaczepiają o rękawy.
Strefa brudna i strefa czysta
Dobry przedpokój dzieli się na dwie strefy. Przy drzwiach — strefa brudna: otwarta wnęka na kurtki „w użyciu”, półka albo kratka na mokre buty, miejsce na zakupy. Dalej — strefa czysta, zamknięta: sezonowe okrycia, buty w pudełkach, odkurzacz i deska do prasowania za frontem.
- Buty potrzebują przewiewu: zamknięta szczelnie szafka z mokrymi butami to zapach, którego nie da się wywietrzyć. Ażurowe półki albo szczeliny wentylacyjne załatwiają temat.
- Siedzisko do zakładania butów — nawet 35 cm głębokości wystarczy, a różnica w codziennej wygodzie jest ogromna. Pod spodem szuflada na buty „dyżurne”.
- Haczyki nisko dla dzieci: kurtka, którą dziecko może powiesić samo, to kurtka, która nie leży na podłodze.
- Pawlacz nad drzwiami — klasyka bloków, którą warto przywrócić: rzeczy sezonowe nad głową zamiast w szafie w sypialni.
Lustro i światło — przedpokój bez okna
Większość przedpokojów nie ma światła dziennego. Front z lustrem na całej wysokości robi dwie rzeczy naraz: daje miejsce do przejrzenia się przed wyjściem i optycznie podwaja ciasne pomieszczenie. Do tego oświetlenie — najlepiej z czujnikiem ruchu, bo wchodzi się tu z zajętymi rękami.
Zabudowa do sufitu — tu naprawdę nie ma wyjątku
W przedpokoju każda półka się liczy, więc zabudowa kończy się pod sufitem. Góra na rzeczy sezonowe: czapki i szaliki latem, kaski rowerowe zimą. Fronty w kolorze ścian sprawiają, że nawet duża zabudowa znika — korytarz wygląda na szerszy, choć mieści więcej niż kiedykolwiek.
Szafy i garderoby na wymiar — także do przedpokoju →
Poradnik: wnęka w przedpokoju bloku z wielkiej płyty →
Zabudowy przedpokojów robimy najczęściej we wnękach i wąskich korytarzach łódzkich bloków — tam, gdzie gotowe szafy nie wchodzą. Pomiar bezpłatny: Łódź, Zgierz i okolice do 50 km.